Holistyczna Agencja Detektywistyczna Dirka Gently’ego

06 stycznia


Mam okropne zaległości w kulturze, jak zresztą wszyscy którzy kulturą są zainteresowani. Jedną z moich zaległości jest Douglas Adams. Nie czytałam żadnej jego książki, do niedawna nawet nie widziałam żadnej ekranizacji, chociaż coraz bardziej przekonuję się, że twórczość tego pana to coś, co powinno mi się spodobać, więc na mojej liście rzeczy do nadrobienia przeskakuje coraz wyżej i wyżej. Pewnie się dowiecie, kiedy dotrze w końcu na szczyt. Na razie jest na dobrej drodze, bo wypożyczyłam już jego książkę.

Zainspirował mnie do tego serial amerykańskiego BBC, który w grudniu pojawił się na Netfliksie, czyli Holistyczna Agencja Detektywistyczna Dirka Gently’ego. Jak twierdzą twórcy nie jest to ekranizacja żadnej z powieści o Dirku Gentlym, a ich impresja na temat bohatera. Przenoszą go do Ameryki, a z tego co słyszymy w serialu, akcja dzieje się po wydarzeniach z książek.

Na razie nie mam porównania, ale jeśli książki są przynajmniej tak dobre jak serial, to zapowiada się świetna lektura. W dzieciństwie czytałam Doyle’a i pewnie stąd zamiłowanie do nietypowych bohaterów, a z lektury Pratchetta zamiłowanie do specyficznego typu humoru. Dirk Gently kojarzy się z książkami tych dwóch panów, a jednocześnie to coś zupełnie innego. Najpierw wydaje się, że to po prostu dość dziwaczna opowieść, bez przesadnego szału, ale im dalej tym lepiej, a w końcu okazuje się, że zgodnie z obietnicą twórców nic nie było przypadkowe i w sumie nawet sam proces dochodzenia do rozwiązania morderstwa jest sam w sobie intrygą godną naszej uwagi.

Holistyczna agencja detektywistyczna Dirka Gently'ego
Dirk Gently jest mistrzem min.

Dawkowałam sobie ten serial przez cały grudzień, żeby starczył mi na dłużej, a teraz zaczęłam oglądać go drugi raz i podoba mi się jeszcze bardziej, bo wiem jaki sens tworzą te wszystkie drobne, dziwne, pozornie niezwiązane ze sobą rzeczy. Cóż, przynajmniej w świecie serialu wszystko jest takie jak twierdzi Dirk. Wszystko jest powiązane i nic również jest powiązane.

Siłą tego serialu są postacie. Byłam kiedyś na wykładzie Marcina Świetlickiego o bohaterze powieści kryminalnej, gdzie podkreślał, że to właśnie interesując postać detektywa jest tym, co najbardziej pociąga czytelników w kryminałach. Trudno się z tym nie zgodzić. Na dodatek w Holistycznej agencji… to wcale nie Dirk jest najciekawszą postacią. Tu każdy z bohaterów ma swoją historię, swoje zalety i słabości. Todd, który jest wspierającym, wręcz idealnym bratem ma swój mroczny sekret. Jego spokojna, bojąca się wyjść z domu siostra Amanda przyłącza się do Dzikiej Trójki i razem z nimi demoluje samochody. Profesjonalna ochroniarz Farah nie potrafi wypowiedzieć kilku zdań bez pokazania, jak bardzo jest niepewna siebie. Mamy też holistyczną zabójczynię i to nie jest koniec listy.

Holistyczna agencja detektywistyczna Dirka Gently'ego
Ogólnie wszyscy w tym serialu są mistrzami min.

To nie jest serial, w którym najważniejsza jest dobra intryga kryminalna. Sprawa jest tu tylko pretekstem do obserwowania postaci i dobrze, że tak jest, bo ciężko się spodziewać dobrego serialu detektywistycznego, jeśli Dirk już na początku zaznacza, że nie stosuje metod śledczych. Sherlockiem to on nie jest, ale to dobrze, bo Todd nie ma ochoty być Watsonem. Ten serial to coś w dobry sposób innego. I nawet to co znajome jest inne. Oby też czekanie na kolejny sezon było inne niż w przypadku Sherlocka BBC i nie trwało wiecznie.

Może też Ci się spodobać

0 komentarze

Ostatnie wpisy

Facebook